Cześć, mam na imię Daria.
W lipcu 2019 roku skończyłam 40 lat. Ten fakt jest o tyle ważny, że to właśnie te urodziny i wyjazd z tej okazji do Wiednia „śladami Falco” stały się powodem powstania tego bloga.
Od 2009 roku mieszkam w Niemczech, gdzie przyjechałam z powodu mojego obecnego męża. Nigdy nie planowałam wyjazdu za granicę, ale los trochę sobie ze mnie zakpił i dziś jestem tutaj.
W 2004 roku ukończyłam filologię polską na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Wybrałam te studia z miłości do literatury, żeby na trzecim roku dowiedzieć się, że większą miłością pałam do językoznawstwa.
Dziś jednak już nie nazywam siebie polonistką. Wyjazd za granicę oraz dość długa przerwa w wykonywaniu tego zawodu, zrobiła swoje.
Dziś jednak równie wielką miłość żywię do gramatyki języka niemieckiego, choć jednocześnie zdaję sobie sprawę z moich licznych błędów i niedociągnięć.
Jednak mogę godzinami siedzieć z książką do nauki gramatyki tego języka i rozwiązywać ćwiczenia. Stąd też z przyjemnością podjęłam się tłumaczenia wybranych tekstów.
A FALCO?…
Uwielbiam jego muzykę, postać, uwielbiam go oglądać w wywiadach i słuchać języka niemieckiego w wydaniu osoby pochodzącej z Wiednia. Choć nie wszystko jestem w stanie zrozumieć, jednak melodii jego wypowiedzi mogę słuchać godzinami. To zawsze poprawia mi humor.
Nie wiem, co Falco w sobie ma, ale fascynuje mnie od dziecka.
Może tak właśnie jest, ponieważ odkąd pamiętam, wszystko wokół jego osoby było owiane tajemnicą.
W latach ´90 znałam go głównie z teledysku „Rock me Amadeus”. Za każdym razem, gdy widziałam ten wideoklip, męczyły mnie dwa pytania:

Pierwsze dotyczyło jego pochodzenia.
Zastanawiałam się, czy on jest Amerykaninem, który śpiewa także po niemiecku, czy jest Niemcem, który śpiewa także po angielsku (ponieważ teksy utworów Falco są zazwyczaj dwujęzyczne). W dzieciństwie to pytanie mnie prześladowało.Teraz wiem, że pochodził z Wiednia.
Drugie dręczące mnie pytanie dotyczyło jego wieku.
Zastanawiałam się, czy ten Pan jest młody, ale ubiera się „tak staro”, czy to jest starszy Pan, ale wygląda dość młodo?
Ten zachwyt wrócił do mnie w moim dorosłym życiu, dlatego w lipcu 2019 odbyłam podróż do Wiednia jego śladami. I właśnie tę historię możesz przeczytać na moim blogu.

A drugim powodem do snucia rozważań stał się mój pies — Laika (polska: Łajka), którą adoptowałam w listopadzie 2019 roku.
